JUŻ JEST! MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ

2

Już jest i lśni nowy nabytek korszeńskiego magistratu/fotomontaż: redakcja

         Burmistrz Korsz z pewnością od dawna marzył o nowym samochodzie służbowym. Marzenia te postanowili spełnić radni, którzy najpierw złożyli wniosek (Andrzej Wankiewicz, Andrzej Bukiejko, Andrzej Służała, Tadeusz Woźniak, Marlena Zwierzyńska, Małgorzata Zubek), a później wraz z koleżankami i kolegami z samorządowej ławy przegłosowali ten wniosek. Przeciwni wyrażeniu zgody na zakup samochodu byli: Krystyna Borzęcka, Grażyna Wojtanis, Andrzej Tuzik. W obradach nie uczestniczył Krzysztof Bamburek.

       Mieszkańcy gminy Korsze mogą już raczyć się widokiem nowego samochodu zakupionego na potrzeby burmistrza i pracowników urzędu. Jak wieść gminna niesie, Ryszard Ostrowski prawdopodobnie objechał już gminę swoją nową zabawką, na którą mógł wydać 120 tysięcy złotych (pisaliśmy o tym tutaj i tutaj). Teraz Burmistrz Ryszard będzie mógł bezpiecznie jeździć po Polsce i załatwiać środki finansowe, by żyło się jeszcze lepiej mieszkańcom gminy. Teraz też Ryszard Ostrowski et consortes nie będą wstydzić się i nie przyniosą wstydu jadąc do Kętrzyna, Olsztyna, czy na drugi koniec Polski. Szybciej dojadą i wrócą, żeby podzielić się dobrą nowiną.
A przede wszystkim bezpiecznie. Takiego bezpieczeństwa z pewnością nie dałby samochód za 40-50 tysięcy złotych.
Jak fajnie wydawać publiczne pieniądze…, których de facto brakuje w gminnej kasie.

Nowy nabytek Urzędu Miejskiego w Korszach. Zgodnie z załącznikiem do zapytania ofertowego auto ma m.in. rozpoznawać znaki i “czuwać” nad zmęczeniem kierowcy/ fot. red.

Nie jest tajemnicą, że Gmina Korsze boryka się z problemami finansowymi, o czym pisaliśmy między innymi tutaj i tutaj.
Cały świat walczy z pandemią, ponosząc przy tym ogromne straty finansowe. Kryzys dotyka nie tylko przedsiębiorców, którzy bankrutują, ludzi, którzy tracą pracę, ale także samorządy. Każdy zaciska pasa, by przetrwać.

Okazuje się, że ten problem chyba nie dotyczy Gminy Korsze, którą stać na wydanie ponad stu tysięcy na samochód dla burmistrza i pracowników urzędu.
A może szanowni radni siłą rozpędu zaproponują obniżenie sobie diet, a burmistrzowi uposażenia? Wszak Urząd Miejski pracuje od kilku miesięcy „na pół gwizdka”.

Podobno marzenia się spełniają, a cuda się zdarzają.

jk


 

2 KOMENTARZE

    • Może gmina nie jest porażką, choć w obecnej sytuacji w opłakanym stanie. Porażką są rządzący nia, czyli radni popierający bezmyślnie burmistrza i sam burmistrz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here