stat4u
ZMIENIAJMY KURS ! - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

ZMIENIAJMY KURS !

Aktualności » ZMIENIAJMY KURS !

Data:16.05.2016 (ost. aktualizacja 16.05.2016 12:17)
  • Janusz Sanocki
    Janusz Sanocki

Wszystko wskazuje na to, że Donald Trump zostanie kandydatem Republikanów na prezydenta, a wiele wskazuje też i na to, że zostanie zwycięzcą tych wyborów. Za Hilarią Clinton ciągną się bowiem finansowe afery, Amerykanie są też wyraźnie zmęczeni rządami establishmentu. Trump sytuuje się jako ktoś spoza establishmentu – co przydaje mu popularności w oczach zwykłych obywateli  i zwiększa szanse na zwycięstwo i objęcie steru największego światowego mocarstwa.

Piszę o tym, nie dlatego żebym szczególnie martwił się losem amerykańskich banksterów czy Latynosów, którym Trump wybuduje mur nad Rio Grande. Jednak bardzo prawdopodobna wygrana miliardera oznaczać będzie radykalną zmianę w zagranicznej polityce USA i Polska powinna się do tej zmiany przygotować.

Trump zapowiada zbliżenie z Rosją co nie tylko przesądza o losie Krymu, ale i być może całej Ukrainy. Rozpad państwa ukraińskiego, mającego wszystkie cechy „państwa sezonowego”,  na co najmniej dwie części wydaje się bardzo prawdopodobny.  Nikt już Rosji nie będzie wyrzucał ani aneksji Krymu, ani tego że część wschodnia  Ukrainy dostanie się pod wpływy Kremla.

Zbliżenie amerykańsko-rosyjskie będzie mieć także poważne konsekwencje dla polityki całego NATO. Nie sądzę, żeby Amerykanie umieścili w Polsce jakiekolwiek znaczące siły wojskowe, a nawet gdyby to uczynili – to w porozumieniu z Rosją co nadałoby temu faktowi  całkiem inne znaczenie. Mielibyśmy oto u nas bazy wojskowe sojusznika Rosji. Wątpię czy o to właśnie zabiega minister Macierewicz.

Piszę o tym dlatego, że nie widać byśmy jako państwo, w jakikolwiek sposób przygotowywali się na opisany rozwój sytuacji. W dalszym ciągu polskie media pełne są zajadle antyrosyjskiej propagandy, w dalszym ciągu nasze MSZ podejmuje wrogie wobec Rosjan działania (patrz: motocykliści), i w dalszym ciągu bezwarunkowo udzielamy poparcia opanowanej przez postbanderyzm  i rozkradzionej do cna Ukrainie.

Nie widać też żadnych działań zmierzających do zmiany frontu, do uniezależnienia się od amerykańskiej pomocy militarnej, na której uzyskanie i tak nie ma co liczyć i która w każdym wariancie byłaby pomocą o znikomej wartości.

Strony: