stat4u
Wracamy do tematu. Korsze, Kętrzyn. A jednak wiosną bieżącego roku znaleziono martwą sarnę na terenie Korsz. - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Wracamy do tematu. Korsze, Kętrzyn. A jednak wiosną bieżącego roku znaleziono martwą sarnę na terenie Korsz.

Aktualności » Wracamy do tematu. Korsze, Kętrzyn. A jednak wiosną bieżącego roku znaleziono martwą sarnę na terenie Korsz.

Data:24.08.2013(ost. aktualizacja 24.08.2013 18:05)
  • ilustracja do tekstu
    ilustracja do tekstu

Pisaliśmy o sprawie 19 czerwca 2013 (artykuł pt. „Znaleziono dzikie zwierzę czy nie?”).
Jak wynikało z otrzymanych wówczas przez naszą redakcje informacji, w miesiącach kwiecień-maj 2013 znaleziona została martwa sarna na terenie Korsz i przez jakiś czas przetrzymywana w magazynie, gdzie prowadzona jest segregacja odpadów wtórnych. Prawdopodobnie funkcjonariusze Straży Miejskiej znaleźli zwierzę, które zostało zabrane przez pracowników spółki miejskiej „WIKOM” w Korszach i ostatecznie gdzieś zakopane. Powiadomiona została prokuratura.
Komisariat Policji w Korszach wydał 17 lipca 2013r postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia, a Prokuratura Rejonowa w Kętrzynie 18 lipca 2013 roku zatwierdziła to postanowienie.
Jak wynika z dokumentów, przeprowadzono czynności sprawdzające i ustalono, że rzeczywiście w kwietniu 2013 roku na terenie miasta Korsze znaleziona została martwa zwierzyna – sarna. Dalej czytamy, że na zlecenie zastępcy prezesa spółki miejskiej „WIKOM” została umieszczona w pojemniku plastikowym usytuowanym w pomieszczeniu magazynowym przy ulicy Polnej w Korszach, a następnie zakopana na terenie spółki!
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kętrzynie oświadczył, że dozwolone jest zakopanie padliny, ale dopiero po uzyskaniu zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii i może tego dokonać tylko podmiot uprawniony. Następnie stwierdza, że spółka „WIKOM” nie jest podmiotem uprawnionym.
Również w rozmowie z nami Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kętrzynie stwierdził, że żadnego pozwolenia spółce „WIKOM” nie wydał.
Tak więc w toku czynności sprawdzających prowadzonych przez Komisariat Policji w Korszach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kętrzynie ustalono, że zwierzę znaleziono na terenie Korsz, przetrzymywano padlinę w pojemniku w pomieszczeniu zamkniętym, a następnie zakopano bez wymaganego pozwolenia gdzieś na terenie spółki. Jednakże nie dopatrzono się w tych działaniach złamania prawa.
Jak czytamy w postanowieniu, policjant prowadzący czynności sprawdzające „ postanowił odmówić wszczęcia dochodzenia w sprawie nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób powodującego zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej, poprzez niewłaściwe postępowanie z padliną sarny, w Korszach  w okresie kwiecień-maj 2013 tj. o przestępstwo określone w art. 165 § 2 kk z uwagi na to, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”.
W uzasadnieniu napisano, iż „określony w art. 165 kk stan powszechnego zagrożenia polega na spowodowaniu zagrożenia epidemiologicznego, szerzenia się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej, tj. pojawienia się równocześnie lub w krótkich odstępach czasu dużej liczby zachorowań albo skutków objętych pojęciem zarazy. W omawianym przypadku nie doszło do takiej sytuacji”.

Tomasz Dudziak