stat4u
SAM TEGO CHCIAŁEŚ GRZEGORZU DYNDAŁO - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

SAM TEGO CHCIAŁEŚ GRZEGORZU DYNDAŁO

Aktualności » SAM TEGO CHCIAŁEŚ GRZEGORZU DYNDAŁO

Data:03.07.2016 (ost. aktualizacja 03.07.2016 13:13)
  • Janusz Sanocki
    Janusz Sanocki

PiS wybierało prezesa i jedynym zaskoczeniem, jakie „w tym temacie” wystąpiło, był fakt, że przeciwko jedynej kandydaturze Jarosława Kaczyńskiego padło aż 7 głosów, a jeden delegat się wstrzymał. Z drugiej strony byłoby głupio, gdyby Jarosław Kaczyński dostał 100% głosów, więc podejrzewać należy, że głosy „przeciwko” zostały wcześniej przygotowane i ci którzy je oddali nie zostaną za tydzień wyrzuceni z partii. 

Cóż taki mamy model polskiej polityki i polskich partii, że wytwarza się w nich model wodzowski. I tak możemy się cieszyć, że Jarosław Kaczyński i jego otoczenie potrafiło skonstruować ambitny program gospodarczy i społeczny – i niezależnie od wszystkich mankamentów i wad, na które „polityka” jako taka wydaje się być skazana, jest to program akceptowany społecznie. Dowodem jest ciągle wysokie poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego.

Zupełnie na drugim biegunie znalazł się obecny lider PO – Grzegorz Schetyna. Piszę „lider”, ale tak naprawdę nie wiadomo czy „Grzegorz-ja-cię-zniszczę” jest liderem czy też  tylko chwilowo zajmuje fotel szefa? Była premier Ewa Kopacz, walcząca ze Schetyną o przywództwo w PO, na wrocławskiej konwencji się nie pojawiła, co jest faktem znamiennym.

W ogóle obserwując z sejmowej ławki PO widać jak ta partia została wypłukana z osobowości, jak zeszła gdzieś w rejony całkowitej przeciętności i nijakości.  Teraz, kiedy znalazła się w głębokiej opozycji, nie bardzo wiadomo co ma do zaoferowania Polakom i Schetyna coś mamruli o Unii Europejskiej, o impiczmencie dla prezydenta i o wstrętnym PiS-ie, który jest tak bardzo be jak Platforma jest cacy. Tylko własnych pomysłów nie ma ani za grosz.

Na tle tego upadku jaki prezentuje dawna partia Donalda Tuska – PiS i Kaczyński wychodzą wręcz na programowych i politycznych gigantów.  Nic więc dziwnego, że poparcie dla rządzącej większości ciągle utrzymuje się na wysokim poziomie.  I teraz Jarosław Kaczyński może zacytować Donalda Tuska sprzed paru lat, który mówił, że jego partia w zasadzie nie ma z kim przegrać kolejnych wyborów. Dobrze byłoby wszakże, gdyby lider PiS pamiętał, że to co najbardziej może jemu i jego formacji w tej sytuacji zaszkodzić, to tzw. „zawrót głowy od sukcesów”, czyli błoga pewność, że wszystko nam wolno, bo mamy większość. Pycha kroczy przed upadkiem, zgubiła Tuska i PO i oby Prezes Kaczyński potrafił swoją formację ustrzec przed tym zagrożeniem. To dla niego dzisiaj poważniejsze wyzwanie niż zwalczanie dogorywającej PO czy rozhisteryzowanych panienek z Nowoczesnej.

Cieszy natomiast, że prezes PiS ostro przeciwstawił się polityce gospodarczej, której symbolem jest Leszek Balcerowicz. Wreszcie doczekaliśmy się, że ta hochsztaplerka ekonomiczna uprawiana przez Balcerowicza, która kosztowała Polskę setki miliardów zł wypompowanych z systemu bankowego, wyprzedaż - w imię neoliberalnej ideologii - przemysłu i która w gruncie rzeczy sprowadziła nas do roli zależnej od zachodnich partnerów kolonii – dostarczającej taniej siły roboczej, stanowiącej rynek zbytu i teren ekspansji – została potępiona przez lidera rządzącej partii.

Co jednak miałby zrobić Jarosław Kaczyński, żeby uniknąć losu Tuska i żeby PiS nie popadł w podobny proces wyjaławiania jak PO?

Powinien zmienić mechanizmy ustrojowe – przede wszystkim ordynację wyborczą i przygotować nową, obywatelską konstytucję.  Degeneracja Platformy wypływała nie tylko z tego, że tworzyli ją źli ludzie. Bynajmniej! Chodziło o to, że wykluczenie zewnętrznej kontroli – przez system wyborczej ordynacji „proporcjonalnej”, która wręcz oddaje władzę w ręce lidera partii – prowadzi wcześniej czy później do patologii. Takiej degeneracji podlegać będzie każda partia niezależnie od tego jak szlachetne hasła głosi.

Wydaje się, że prezes PiS zaczyna dostrzegać te zjawiska, bo zapowiedział prace nad zmianą konstytucji. Oby nie zabrakło mu odwagi do dokonania zmian!

I bezinteresowności!

Janusz Sanocki

poseł na Sejm RP