stat4u
MOSKWA PATRZY NA BERLIN: LEPSZY SCHULZ NIŻ MERKEL? - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

MOSKWA PATRZY NA BERLIN: LEPSZY SCHULZ NIŻ MERKEL?

Aktualności » MOSKWA PATRZY NA BERLIN: LEPSZY SCHULZ NIŻ MERKEL?

Data:09.05.2017 (ost. aktualizacja 09.05.2017 16:34)
  • Ryszard Czarnecki/Archiwum
    Ryszard Czarnecki/Archiwum

Fotografia na pierwszej stronie prestiżowego, wpływowego brytyjskiego dziennika „Financial Times” mówi wszystko. „Shake-hand” liderów Rosji i Niemiec. Władimir Władimirowicz Putin z przyklejonym uśmiechem, do którego pasuje jeszcze tylko jeden przymiotnik: fałszywy. Mowa ciała Angeli Merkel jest jednoznaczna: podaje rękę tak, aby w każdej chwili mogła ją z powrotem wyrwać. Jest więc co najmniej zdystansowana. To, co najważniejsze na arenie międzynarodowej było w minioną środę w gazecie ukazującej się w  Londynie, w ogóle nie było istotne dla belgijskiego „Le Soir”, w którym na pierwszej stronie nie ma ani zdania o spotkaniu przywódców Federacji Rosyjskiej i Republiki Federalnej Niemiec. Za to jest rysunek pani Marine Le Pen z krzyczącym tytułem, iż sam fakt debaty z nią był strategicznym błędem obozu lewicy.

Putin- Merkel: „chemia” czy jej brak?

Jednak nie o stosunku do demokracji i wyborów środowisk liberalnych czy lewicowych w Republice Francuskiej i szerzej na świecie, chciałbym mówić, tylko o relacjach Moskwa-Berlin. Widoczny na fotografii dystans Frau Kanzlerin bierze się zapewne z paru powodów.

Po pierwsze, zapewne z jej doświadczeń z Niemieckiej Republiki Demokratycznej czyli części Niemiec okupowanej przez rodzimych komunistów i wojska sowieckie. Putin zresztą  stacjonował tam jako młody kagiebista i stąd właśnie jego znajomość mowy Goethego i łatwość komunikowania się z niemieckimi politykami w ich języku ojczystym. Tutaj zresztą kanclerz Merkel dorównuje mu, jeśli nie przewyższa: była przecież laureatką w olimpiadzie języka rosyjskiego jeszcze w swoich czasach szkolnych...

Drugi powód tego ledwo skrywanego sceptycyzmu Merkel do Putina, to jej poczucie, że Putin wielokrotnie ją oszukiwał i zrywał szereg podjętych wcześniej zobowiązań.