stat4u
MIŁUJĄCE POKÓJ BOMBY ATOMOWE - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią
Wizyt:
Dzisiaj: 491Wszystkich: 1354173

    podstawowy kurs niemieckiego

    język niemiecki kurs podstawowy cd poziom tematy lekcji dzień dobry mamy gości jak się tam dostać na dworcu przy informacji kasie

    prawolingo.pl

MIŁUJĄCE POKÓJ BOMBY ATOMOWE

Aktualności » MIŁUJĄCE POKÓJ BOMBY ATOMOWE

Data:29.08.2016 (ost. aktualizacja 29.08.2016 13:26)
  • poseł Janusz Sanocki
    poseł Janusz Sanocki

Kiedy na terenie Polski zbierają się żołnierze 24 państw NATO i ćwiczą przeprowadzanie desantów, oraz udział w tzw. wojnie hybrydowej (co to takiego?) to jest wszystko w porządku. To nie są przygotowania wojenne tylko „operacja w obronie pokoju”.

Pojęcie „operacja pokojowa” jest tak samo dialektycznie niezdefiniowane jak i „wojna hybrydowa”. Można pod to pojęcie podstawić dowolne działania np. bombardowanie miast i dalej będzie to „operacja pokojowa”.

Np. kiedy w 1999 r. NATO-owskie bombowce działające w ramach „operacji humanitarnej” bombardowały niepodległą Serbię - w tym stolicę tego państwa – Belgrad – była to typowa (dla NATO) „operacja pokojowa”. Jak później w Afganistanie czy Libii.

Broń Boże nie wojna! O-pe-ra-cja po-ko-jo-wa! Zapamiętajcież ludziska!

To, że np. 12 kwietnia 1999 pociski rakietowe wystrzelone z samolotu NATO trafiły w serbski pociąg pasażerski i zabiły 10 osób, wiele raniąc – to trudno. Walka o pokój wymaga ofiar.

Tego samego dnia lotnictwo amerykańskie przeprowadziło nalot na rafinerię w Pancewie 20 km od Belgradu – oczywiście w obronie pokoju. NATO inaczej nie bombarduje – tylko „pokojowo”.

14 kwietnia 1999 lotnictwo amerykańskie zaatakowało – pokojowo ma się rozumieć - konwój uchodźców w miejscowości Dakowica zabijając 64 osoby.

A 23 kwietnia 1999 r. lotnictwo NATO przeprowadziło atak pociskami manewrującymi na stację telewizyjną w Belgradzie – jugosłowiańscy dziennikarze – w odróżnieniu od pracowników stacji CNN byli przeciwnikami pokoju i należało ich zlikwidować. Pokojowo – ma się rozumieć.

Co prawda Amnesty International uważało, że zaatakowanie i zniszczenie stacji radiowo-telewizyjnej było naruszeniem prawa międzynarodowego, ale oj tam, oj tam! Żeby się czepiać o takie drobiazgi!

1 maja 1999 r. podczas nalotu miłujących pokój samolotów NATO na most w miejscowości Luzance pocisk trafił w autobus. Zginęło 47 pasażerów a 16 zostało rannych.

Ale pasażerowie na pewno byli przeciwnikami pokoju.

NATO atakowało także stacje transformatorowe Serbii. Serbski prąd (podobnie jak rosyjski gaz) są znanymi nośnikami wojny (hybrydowej) i ich źródła muszą być niszczone.

W nocy z 7 na 8 maja 1999 samoloty NATO zbombardowały ambasadę Chińskiej Republiki Ludowej w Belgradzie – bo też i Chińczykom nie można ufać. Oni ciągle „trzymają się mocno.”

W podobny sposób miłujące pokój samoloty NATO uszkodziły rezydencje ambasadorów Szwajcarii, Hiszpanii, Norwegii oraz Libii, a także szpital, w którym zginęły 4 osoby.

W nalotach na Serbię – oprócz „miłujących pokój” bombowców amerykańskich i angielskich uczestniczyły pokojowe bombowce włoskie, kanadyjskie, francuskie i niemieckie.

W wyniku „ operacji humanitarnej” i „walki o pokój” , Serbia została złamana, co otworzyło – w 2008 r. - drogę do ogłoszenia niepodległości przez zamieszkałą przez muzułmańskich Albańczyków prowincję Kosowo.

Kosowo jest dla Serbii krainą historyczną – jak np. dla Polski - Śląsk. W 1389 r. serbskie wojska w bitwie na Kosowym Polu poniosły klęskę w starciu z armią muzułmańską sułtana Murada i Serbia utraciła niepodległość. Kosowo w wyniku okupacji tureckiej poddane zostało przymusowej islamizacji i dziedzictwo tego stanu rzeczy trwa do dziś.

Dziś znakiem firmowym niepodległego Kosowa jest korupcja, przestępczość, narkotyki i mafia.

W roku 1999, wkrótce po nalotach (a jeszcze przed ogłoszeniem niepodległości przez Kosowo) USA zajęły 400 hektarów ziemi w pobliżu miasta Urosevac gdzie zbudowały bazę wojskową. Stacjonuje w niej 7 tys. amerykańskich żołnierzy pilnując pokoju daleko od Missisipi.

I dobrze robią bo pokój jest ciągle zagrożony. W sierpniu 2016 rosyjski prezydent Putin zarządził w Rosji manewry wojskowe. Polska telewizja natychmiast podała, że są to przygotowania do wojny światowej, a minister Macierewicz zwołał naradę sztabową. Rosyjskiej agresji przeciwstawimy sie wspólnie ze wszystkimi „miłującymi pokój narodami” NATO.

Nie pozwolimy, żeby Putin bombardował Serbię.

Bo wiadomo: „Dziś Belgrad, jutro Warszawa!”

Janusz Sanocki

poseł na Sejm RP