stat4u
Korsze. Burmistrz wyczerpał limit szans na współpracę - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Korsze. Burmistrz wyczerpał limit szans na współpracę

Aktualności » Korsze. Burmistrz wyczerpał limit szans na współpracę

Data:15.07.2014 (ost.aktualizacja 15.07.2014 18:35)
  • Ewa Szyszkowska-Papis
    Ewa Szyszkowska-Papis

W ostatnim numerze gminnej gazety można przeczytać obszerny wywiad z burmistrzem, pt. „Łatwo jest rzucać kłamstwa, ale już trudniej je odwołać”. Mam nadzieję, że włodarz wierzy w to, co mówi i odwoła publicznie kłamstwa, które głosi w swojej gazecie.

Szanowny Panie burmistrzu, dlaczego wprowadza Pan w błąd mieszkańców, przekazując im nieprawdziwe informacje?

Panu się coś pomyliło. Nie przypominam sobie, abym kilka dni temu oświadczyła, że chcę z Panem współpracować i rzekomo wyciągnęłam, jak to Pan ujął, dłoń. Pana osoba już wyczerpała limit szans na współpracę ze mną.

Oświadczam, że zawsze jestem gotowa do współpracy z mieszkańcami. Właśnie taka była ich wola i nie zastanawiałam się ani chwili, aby promować obywatelskie postawy.

Ubolewam nad tym, że postrzega Pan mieszkańców, stowarzyszenia, instytucje itp., jako swoją własność i ogranicza im swobodę działania.

Nie potrzebuję Pana zgody, aby współpracować z mieszkańcami. Jestem osobą niezależną, a obserwować i oceniać to ja Pana mogę i powinnam, bo jest Pan funkcjonariuszem publicznym opłacanym z publicznych pieniędzy i powinien reprezentować lokalną społeczność. Tą samą, która chce i będzie ze mną współpracować. Bez Pana zgody.

Chciałam również zwrócić uwagę na niestosowność wyrażeń typu „robić maślane oczy” czy też „pójdź ze mną”, ponieważ od osoby piastującej funkcję burmistrza wymaga się bardziej wyważonych i eleganckich wypowiedzi.

Żenujące jest to, że za publiczne pieniądze, wydając samorządową gazetę, uprawia Pan politykę i atakuje mieszkańców, którzy chcą coś robić i mają inne zdanie niż Pan. To nie tylko żenujące, ale i smutne. Gazeta ta powinna informować i promować, a nie łajać.

Nie zamierzam też nic Panu udawadniać, a dobro naszej Gminy i jej mieszkańców zawsze leżało mi głęboko w sercu. To się nie zmieniło, a świadectwem tego są efekty naszej redakcyjnej pracy. A Pan, jako gospodarz naszej Gminy powinien współpracować, a nie przedkładać własny interes nad dobro wszystkich mieszkańców.

I na koniec chciałam Panu powiedzieć, że to Pan jest kością niezgody, bo zamiast łaczyć, dzieli Pan.

 

Ewa Szyszkowska-Papis

redaktor naczelna

Telewizja Mazurska