stat4u
Korsze. BURMISTRZ W GMINNEJ GAZECIE ATAKUJE RADNYCH I PRZEWODNICZĄCEGO - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Korsze. BURMISTRZ W GMINNEJ GAZECIE ATAKUJE RADNYCH I PRZEWODNICZĄCEGO

Aktualności » Korsze. BURMISTRZ W GMINNEJ GAZECIE ATAKUJE RADNYCH I PRZEWODNICZĄCEGO

Data:03.09.2017 (ost. aktualizacja 03.09.2017 20:59)
  • Andrzej Wankiewicz - Przewodniczący Rady Miejskiej w Korszach/ fot. Tomasz Dudziak
    Andrzej Wankiewicz - Przewodniczący Rady Miejskiej w Korszach/ fot. Tomasz Dudziak

 

 

 

 

 

 

Kwestia wykorzystywania w samorządzie środków masowego przekazu do walki z opozycją czy konkurencją polityczną od dawna stanowi pole do dyskusji. Niestety, zazwyczaj dyskusja staje się bezprzedmiotowa w momencie, gdy opozycja przejmuje władzę i zmiany takie nie są jej już potrzebne. A problem jest znaczący, bo o ile w dużych ośrodkach, przy wielości mediów, nie ma to większego znaczenia, to w tych niewielkich gminach taka na przykład gazeta samorządowa jest doskonałą bronią do „przyłożenia” rywalowi, a także do  promocji urzędującego wójta czy burmistrza. Do tego nic nie kosztuje (burmistrza), bo wydawana jest za publiczne pieniądze.

„Twoja Gmina Korsze” to czasopismo lokalne gminy Korsze, wydawane i opłacane przez gminę Korsze, a więc przez lokalną społeczność. Treści tam zawarte z założenia powinny dotyczyć działalności gminy, jej mieszkańców. I tak też generalnie jest , ale burmistrz skutecznie przemyca również treści, którymi próbuje dyskredytować „niewygodnych” jemu mieszkańców. A tak być nie powinno.

Oto w ostatnim wydaniu opatrzonym numerem 5/2017 niemalże na każdej stronie możemy zobaczyć burmistrza.  A to przecina wstęgę, to wręcza puchar.  Zabrakło jednak informacji na przykład o wysokości zadłużenia gminy czy chociażby o tym, czy w końcu udało się znaleźć kogoś ,kto byłby zainteresowany obsługą tego długu.  Nie zabrakło natomiast słowa wygłoszonego przez wodza w postaci „rozmowy” pod przewrotnym tytułem „Tylko współpraca pozwoli gminie dalej się rozwijać”.

W swojej tyradzie burmistrz nie zapomniał, żeby „przyłożyć” radnym opozycyjnym i Andrzejowi Wankiewiczowi, Przewodniczącemu Rady Miejskiej w Korszach. Wypomniał mu wynik osiągnięty w ostatnich wyborach samorządowych. I tutaj miłościwie panujący zagalopował się, bo sam uzyskał mandat dopiero w drugiej turze uzyskując jedynie 58 głosów więcej od kontrkandydatki.

Jeśli do tego dodamy, że w II turze przy 8 393. uprawnionych do głosowania ważnych głosów oddano 3 742, a kart ważnych z urn wyjęto 3 797, co stanowiło 45,24%, to możemy pokusić się o stwierdzenie, zaokrąglając „do góry”, że tylko około co czwarty mieszkaniec  gminy głosował na obecnego włodarza. Żadna to rewelacja zważywszy na to, że miał za sobą dwie kadencje i przewagę nad kontrkandydatami jako burmistrz w postaci przypisanych mu prerogatyw.

Nie słyszałem, żeby przewodniczący Wankiewicz wypominał kiedykolwiek burmistrzowi jego wynik wyborczy.  Ale to już jest polityczny wyższy level. Nie dla każdego osiągalny.

Tomasz Dudziak

Absolwent Polskiej Akademii Nauk w Warszawie

Instytut Nauk Prawnych