stat4u
KOMISJA EUROPEJSKA KŁAMIE O POLSCE - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

KOMISJA EUROPEJSKA KŁAMIE O POLSCE

Aktualności » KOMISJA EUROPEJSKA KŁAMIE O POLSCE

Data:13.07.2018 (ost. aktualizacja 13.07.2018 15:11)
  • Ryszard Czarnecki/Archiwum
    Ryszard Czarnecki/Archiwum

Uważna lektura dokumentu przygotowanego przez Komisję Europejską na ostatnie posiedzenie Rady Europejskiej, poświęcone między innymi Polsce, pokazuje albo kompletny brak profesjonalizmu brukselskiej instytucji albo całkowicie złą wolę. Nie wiadomo co gorsze.

W owym dokumencie KE przedstawiono opinię na temat reformy sądownictwa w naszym kraju. Jest w niej bardzo wiele błędów merytorycznych i ocen, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Charakterystyczne, że Komisja nie odniosła się całościowo do zmian (autopoprawek), które w ostatnim czasie zostały wdrożone przez polskie władze.

Bruksela pomija to, co najistotniejsze...

Gdy Komisja krytykuje wiek emerytalny w sądownictwie, kompletnie abstrahuje od faktu, że wiek 65 lat i 60 dla kobiet wyznacza wiek emerytalny, który dotyczy wszystkich zawodów w Polsce. Bardzo niewielkie wyjątki pozwalające na wcześniejsze przejście na emeryturę tylko potwierdzają regułę.

Zupełnie wbrew twierdzeniom Komisji Europejskiej opinia Krajowej Rady Sądownictwa odnośnie przedłużenia mandatu sędziów nie jest bynajmniej oparta o „niejasne kryteria”. Zawarte w opinii KRS pojęcie „interesu sądownictwa” funkcjonuje bowiem w ustawodawstwie Rzeczpospolitej Polskiej – choćby w KPK (Kodeks Postępowania Karnego). Co więcej: było już zastosowane w uzgodnieniach wyroków sądów w Polsce, w tym – uwaga – Sądu Najwyższego...

Dodatkowo w ostatniej naszej ustawie odnoszącej się do Sądu Najwyższego zapisano szczegółowe, dodatkowe kryteria, które Komisja Europejska całkowicie pominęła w swoim dokumencie!

KE podkreśla, że Ustawa Zasadnicza RP określa kadencję pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, ale totalnie ignoruje fakt, że zgodnie z tą samą Konstytucją RP to ustawa określa limit wiekowy, po którym sędzia przechodzi na emeryturę.

Tak zwany organ wykonawczy Unii Europejskiej stwierdza decydującą rolę głowy państwa w Polsce w kwestii przedłużenia mandatów sędziów Sądu Najwyższego, zupełnie jednak nie odnosi się do faktu, że prezydent RP decyzje takie może podjąć dopiero wtedy, gdy uzyska opinię Krajowej Rady Sądownictwa. Skądinąd KRS składa się głównie z sędziów. Procedura ta jest niezbędna – ale właśnie o niej, zapewne nieprzypadkowo, opracowanie Komisji w Brukseli całkowicie milczy.

Komisja Europejska zarzuca naszemu krajowi, że obecna Krajowa Rada Sądownictwa posiada „nową strukturę, nacechowaną politycznie”. To kłamstwo: struktura KRS pozostaje niezmieniona. Dalej składa się ona z 15 sędziów, pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, prezesa naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), osoby zgłaszanej przez prezydenta RP, osoby delegowanej przez ministra sprawiedliwości oraz sześciu członków wskazanych przez obie izby polskiego parlamentu. Dwie trzecie z nich wskazuje Sejm RP, a jedną trzecią – Senat RP.

„Bruksela” stawia zarzut, że kadencje poprzednich sędziów – członków KRS (czteroletnie) zakończyły się przedwcześnie. Pomija orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego domagające się wprowadzenia jednej wspólnej kadencji dla wszystkich członków KRS. Miałaby ona zastąpić tzw. kadencje indywidualne. Polski parlament musiał wykonać wyrok TK. Nawet jednak, gdy brać pod uwagę „datę ważności” kadencji indywidualnych, to kadencje olbrzymiej liczby członków KRS i tak wygasłyby przed końcem ubiegłego miesiąca (chodzi o kadencję 13 z 15 członków Rady!).

Strony: