stat4u
A SZWEDZI ZAPŁACĄ ZA "POTOP" - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

A SZWEDZI ZAPŁACĄ ZA "POTOP"

Aktualności » A SZWEDZI ZAPŁACĄ ZA "POTOP"

Data:08.08.2017 (ost. aktualizacja 08.08.2017 22:51)
  • Janusz Sanocki/Archiwum
    Janusz Sanocki/Archiwum

Ewa Kopacz była bardzo uległa wobec zagranicznych partnerów, podobnie jak jej polityczna formacja specjalizująca się w załatwianiu Polakom „ciepłej wody w kranie”.

Za to teraz, pod rządami Dobrej Zmiany szybko „wstajemy z kolan”. Z Ruskimi zadarliśmy już tak, że bardziej chyba bez wywołania wojny nie można. Naściągaliśmy Amerykańców, żeby Putinowi nie było łatwo, zamknęliśmy granice z obwodem Kaliningradzkim, żeby nam ruskie turyści nie wykupywali naszych polskich produktów i na każdym międzynarodowym forum, gdzie możemy Moskalom zaszkodzić, ochoczo to robimy. Zwłaszcza wspierając finansowo i politycznie Ukrainę. Przymykamy nawet oczy na to, że na Ukrainie zaczynają dominować skrajnie nacjonalistyczne ruchy nawiązujące wprost do Bandery i odpowiedzialnej za masowe mordy Polaków – Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wszystko po to, żeby szkodzić Moskalowi – bo jak wiadomo, ruskie odpowiadają za zabory i wojnę. Jakby się w sierpniu 1939 r. nie dogadali z Hitlerem co do rozbioru Polski, to może byśmy we wrześniu nawet ze trzy tygodnie wytrzymali. A tak to nasz rząd musiał już w pierwszym tygodniu dać nogę z Warszawy.  Był to zresztą ten sam rząd, który rok wcześniej tak samo dogadał się z Hitlerem co do rozbioru Czechosłowacji, ale to ma się rozumieć całkiem co innego. Zaolzie nam się należało jak psu micha.  Czesi niech siedzą cicho bo jak się uporamy z Ruskimi i całą resztą, to Cieszyn będzie cały nasz!

Z tą całą Unią, Timmermansem i Junkierem też nie będziemy się cackać. Niech sobie nie myślą, że będą rządowi narodu, który jadł widelcem i nożem, zanim oni z drzew poschodzili, dyktować jakieś warunki!

No i wreszcie przyszedł czas na Niemiaszków. Prezes Jarosław – słusznie ich postawił na baczność i zażądał reparacji wojennych. Niech se nie myślą, że jak nam oddali Szczecin, Wrocław, Olsztyn i co tam jeszcze – i jak zawarli porozumienie, to już są bezpieczni. My możemy takie porozumienie zawarte raz przez Gomułkę – sowieckiego namiestnika, a potem przez Mazowieckiego – wiadomo z jakiej opcji – do kosza wyrzucić i zacząć od nowa wszystko. Wstajemy z kolan nie na żarty przecież, a oni te Niemce jeszcze nam za Tuska nie zapłacili.   Poparł Prezesa  w słusznym antyniemieckim wystąpieniu nasz minister wojny Antoni, ten kolega Bartka Misiewicza. O – nie będzie Niemiec pluł nam w twarz! Ani Ruski, ani Francuz, ani Luksemburczyk! Mamy przecież nasze niezwyciężone oddziały Obrony Terytorialnej i Donald - nie, nie ten od Angeli  - tylko ten z Ameryki, poklepał nas po plecach i obiecał, że nas nie opuści. Na razie tylko musimy od niego gazu trochę kupić, bo ruski gaz co prawda o połowę tańszy, ale ruski on jest. Jak dumny Polak powstający z kolan może gotować zupę na ruskim gazie? To nic, że tańszym! Polak z godnością odrzuca putinowską przebiegłość i będziemy za gaz płacić Donaldowi drożej, ale przecież wolność kosztuje. Bogatsi jakoś tego nie zauważą, że zupa zdrożała,  a biedniejszym doda się do 500+ parę złotych.

Skąd te parę złotych wziąć, kiedy długi rosną? Ja proponuję wstawać z kolan konsekwentnie. Bo na razie mamy wrogów tylko na trzech granicach, a na północy jakiś spokój dziwny panuje. Jakbyśmy dalej byli na klęczkach. Szwecji jeszcze nie dokuczyliśmy.  A co to oni nie pamiętają jak w XVII w. Potop nam urządzili, zrabowali, wywieźli dobra, że ho, ho?! Przy tych rabusiach skandynawskich wszystkie straty niemieckie i ruskie to pryszcz.  Pilnie trzeba się upomnieć o reparacje za Karola Gustawa, obronę Częstochowy i złamane życie panów Kiemliczów – ofiar skandynawskiego ludobójstwa.

Ze Szwedami powinno nam pójść łatwiej niż z Niemcami, bo ich mniej jest niż Niemców i Ruskich. Aż się dziwię, że jeszcze Prezes nie ogłasza świętej wojny ze szwedzkimi luterany, a nasz niestrudzony minister Antoni nie buduje łodzi desantowych. Długich łodzi na wikingów!

A jak już od wszystkich odzyskamy forsę za nasze historyczne krzywdy  - to zostanie nam tylko trzymać kciuki, żeby sobie Hiszpanie nie przypomnieli Samosierry i Saragossy!

Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP