NOWA-STARA GEOGRAFIA POLITYCZNA UNII A.D. 2019

0

Ilustracja do tekstu/Internet

Po wyborach europejskich mamy nową geografię polityczną Europy. Mówiąc ściślej: „nową-starą”. Gdyby chcieć podsumować te wybory jednym zdaniem, to byłyby ono następujące: największą klęskę ponieśli komuniści, tracąc niemal połowę mandatów, w czołówce utracjuszy są chadecy EPL (tam, gdzie PO i PSL), którzy stracili ¼ aktywów oraz socjaliści (tam, gdzie SLD) – tak samo strata o 25%. Zyskali zwolennicy Europy Ojczyzn, Europy Narodów, przeciwnicy eurobiurokracji, ale także dwie frakcje euroentuzjastów, czyli liberałowie i Zieloni.

A jak wyglądały w poszczególnych krajach czwarte -podczas obecności Polski w Unii Europejskiej – wybory do PE?

AUSTRIA
Tutaj, jak w Polsce, wygrała partia rządząca prowadzona przez najmłodszego premiera w UE 34-letniego Sebastiana Kurza. Jego Austriacka Partia Ludowa zdobyła prawie 35% głosów, o 7,6% więcej niż w 2014 roku. Baty zebrali socjaliści, którzy wynikiem 24% stracili 1 punkt procentowy. Austriacka Partia Wolności, rządowy koalicjant chadeków, mająca charakter eurosceptyczny
i antyimigracyjny – jakoś taki sojusznik w  rządzie nie przeszkadzał  unijnym elitom, ale przeszkadzał w tym samym czasie PiS głośno deklarujący, że z austriackimi wolnościowcami nie będzie nawet w jednej frakcji w europarlamencie – zdobyła ponad 17% głosów, co oznacza, że zaszkodziła jej, ale tylko nieznacznie afera z Rosją w tle, która spowodowała upadek rządu
i rozpisanie przedterminowych wyborów nad Dunajem (strata o 2,5% w porównaniu z 2014 rokiem). Miejscowi Zieloni spośród których wywodzi się prezydent Austrii Alexander Van der Bellen (skądinąd także obywatel Estonii) potwierdzili ogólnoeuropejski trend poparcia widoczny
w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej, zajmując czwarte miejsce.


SŁOWACJA
Nowa prezydent Zuzanna Czaputova poszła za ciosem i jej Koalicja Liberałów wygrała, uzyskując poparcie co piątego Słowaka. Porażkę ponieśli rządzący socjaliści, uzyskując niespełna 16% głosów. „Podium” obsadzili również nacjonaliści, których poparł co ósmy Słowak. Chadecja miała wynik na poziomie 9,7%, a nasi frakcyjni koledzy z Partii Wolność i Solidarność kierowanej przez byłego przewodniczącego parlamentu w Bratysławie – Richarda Sulika – o parę setnych procenta mniej.


CZECHY
Rządzący wygrali tutaj tak, jak w Polsce i Austrii. Premier Andrej Babisz, formalnie liberał, chociaż niechętny imigrantom i daleki od euroentuzjazmu, mógł się cieszyć, bo zwycięstwo było wyraźne, z przewagą niemal 7% nad naszymi przyjaciółmi z frakcji EKR, partią ODS, którą zakładał Vaclav Klaus. Sensacyjny wynik uzyskała… Partia Piratów, na którą głosował co siódmy Czech, a w jakiejś mierze podobny antypartyjny elektorat zagospodarowała koalicja samorządowców
i centroprawicowego Topu 09, na którą zagłosowało niespełna 12% wyborców. Dodajmy, że po raz pierwszy do PE z Czech wejdą ostrzy eurosceptycy z formacji Wolność i Bezpośrednia Demokracja, którzy dostali poparcie co jedenastego Czecha.

WĘGRY
Miażdżące zwycięstwo po raz kolejny odniósł Viktor Orban i jego FIDESZ rządzący krajem naszych bratanków już czwartą kadencję, w tym trzecią z rzędu. Ich wynik : 52% i 14 mandatów był lepszy niż  ten sprzed 5 lat o 0,62%  i dwa mandaty więcej.

Kolejną klęskę ponieśli socjaliści, a na drugim miejscu zameldowała się formacja byłego lewicowego premiera tego kraju Ferenca Gyurcsány’ego, znanego ze stwierdzenia: „kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem”. Uzyskała ona 16,3% oraz 4 mandaty.

Tyle, jeśli chodzi o Grupę Wyszehradzką.

A jak głosowała Europa Zachodnia?

NIEMCY
Wygrała rządząca CDU-CSU, ale to pyrrusowe zwycięstwo, bo wynik partii Merkel  – miała niespełna 29% – był gorszy aż o 6,4% niż ten z 2014 roku. Oznacza to, ze CDU straciła 5 mandatów, ma ich teraz 29, a więc tylko o trzy więcej niż Prawo i Sprawiedliwość, mimo dwukrotnie większej populacji RFN. Faktycznym zwycięzcą wyborów nad Renem i Sprewą byli Zieloni, którzy z wynikiem 20,5% poprawili ten z poprzedniej elekcji niemal o 10% i uzyskali aż 21 mandatów (wzrost o 11). Spodziewaną klęskę poniosła SPD z wynikiem aż o 11,5 % gorszym niż pięć lat temu: jej 15,8 % pozwoliło o pięć mandatów wyprzedzić antyimigracyjną
i eurosceptyczną „Alternatywę dla Niemiec”. AfD,  będąca trzecią siłą Bundestagu, uzyskała 11%
i tyle samo mandatów, poprawiając się o prawie 4%.

Jak już pisałem na łamach „GPC” od 5. lat w Niemczech nie obowiązuje próg wyborczy
w wyborach do Parlamentu Europejskiego, traktowanego  jako swoista przechowalnia dla małych partii. Stąd też na przykład jeden mandat uzyskała „Partia Ochrony Zwierząt” mająca 1,4% poparcia , tyle samo „Piraci”, a także Partia Ekologiczno-Demokratyczna oraz formacja „Rodzina”. Imponująca była frekwencja wyborcza: przeszło 61 % i wzrost o 13,5 % w porównaniu sprzed pięciu laty.


FRANCJA
Prezydent Macron został upokorzony, bo jego Koalicja „Renesans” o 0,9% przegrała
z eurosceptykami Marine Le Pen. Narodowa prawica wygrała z liberałami także, gdy chodzi o liczbę mandatów: 22 do 21. Oznacza to zresztą, że obie formacje mają wyraźnie mniej mandatów niż PiS.

Trzecie miejsce Zielonych (13,5% i 13 mandatów) potwierdza tendencję „eurowindy w górę” dla ekologów. Dopiero czwarte miejsce uzyskali Republikanie – polityczne dzieci i wnuki generała de Gaulla : 8,5% i ośmiu europosłów.

Spektakularna była klęska podzielonej lewicy: radykałowie z Francji Niepokornej mają sześciu europosłów, a koalicja skupiona wokół Partii Socjalistycznej ma ich pięciu.


PÓŁWYSEP IBERYJSKI
W Hiszpanii wygrali rządzący socjaliści, odnosząc też zwycięstwa w większości regionów i miast, bo wybory lokalne przeprowadzono w tym samym terminie, co europejskie.
Również w Portugalii wygrała rządząca od 2015 roku lewica, z wyraźną przewagą nad Partią Socjaldemokratyczną, która wbrew nazwie ma charakter konserwatywno-liberalny. Na trzecim miejscu również formacja z nazwy, ale i z treści lewicowa czyli Blok Lewicy. Ciekawostką jest, że jeden mandat zdobyły tam na przykład ugrupowanie CDU, które wbrew pozorom, nie jest odpowiednikiem niemieckiej chadecji tylko sojuszem… komunistów i Zielonych, a także partia Ludzie-Zwierzęta-Przyroda. Portugalia była jednym z nielicznych krajów w UE, gdzie frekwencja była niższa niż w poprzednich eurowyborach i wyniosła zaledwie 30%.

O wyborach w Wielkiej Brytanii i Holandii pisałem  w „Gazecie Polskiej Codziennie”  28 maja, dziś przedstawiłem wyniki wyborów w krajach Grupy Wyszehradzkiej, w dwóch państwach będących największymi motora UE – czyli Republice Federalnej Niemiec i Republice Francuskiej, a także na Półwyspie Iberyjskim. O reszcie krajów członkowskich UE, a  zwłaszcza o tworzącej się nowej geografii politycznej Unii A. D. 2019 na poziomie parlamentu w Brukseli i Strasburgu, pozwolę sobie napisać w trakcie trwania negocjacji odnośnie tworzenia się grup politycznych
w Parlamencie Europejskim.

Ryszard Czarnecki
Poseł do Parlamentu Europejskiego


 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here