IRENA STRÓG – SOŁTYS NA 5 … KADENCJI

6

IRENA STRÓG/ARCHIWUM

W gminie Korsze są 23 sołectwa. Jednym z nich jest sołectwo Kałwągi, w którym nieprzerwanie od 2003 roku sołtysem jest Irena Stróg. Pani Irena posiada wykształcenie wyższe ekonomiczne. Swoje doświadczenie zawodowe wiąże głównie z pracą w drogownictwie. Była ekonomistka w PBDiM Mińsk Mazowiecki. Obecnie Kierownik Działu Administracyjnego
w Zarządzie Dróg Powiatowych w Kętrzynie.
Na co dzień szczęśliwa żona i mama 2. dzieci.

Kilka dni temu została wybrana sołtysem na kolejną, piątą kadencję.

To kolejna Pani kadencja

Tak. Funkcję sołtysa pełnię cztery kadencje. Teraz, zgodnie z wolą mieszkańców i ich wyborem, rozpoczynam nową – piątą.

Czy pamięta Pani, kiedy została sołtysem po raz pierwszy?

Sołtysem po raz pierwszy zostałam 6 lutego 2003r. Pamiętam artykuł jaki ukazał się wówczas
w lokalnej prasie. Mam to wydanie do dziś zachowane na pamiątkę. Wówczas napisano, iż byłam najmłodszym sołtysem w powiecie.

Jak wygląda codzienna praca sołtysa?

Sołtys jest organem wykonawczym zebrania wiejskiego, czyli organu uchwałodawczego, a zatem do najważniejszych zadań zaliczam wszelkie działania związane z wykonaniem uchwał podjętych na zebraniu wiejskim. Wszystkie sprawy, problemy oraz inicjatywy mieszkańców są zapisane
w protokole, a następnie zgłaszane przeze mnie w odpowiednich wnioskach do naszej gminy.
Poza tym ważną kwestią jest Fundusz Sołecki. Każde sołectwo prowadzi gospodarkę finansową
w ramach budżetu gminy. Rodzi się tu wiele obowiązków związanych z realizacją zadań. Należy odpowiednio przygotować się do każdego z nich, zorganizować dostawę lub usługę, przygotować dokumenty finansowe, opisać je, przekazać i rozliczyć w UG.
Z początkiem każdego roku sołtys roznosi nakazy podatkowe, itp.. Do ważniejszych zadań zaliczam także organizowanie wspólnych przedsięwzięć z mieszkańcami poprzez organizację wszelkich czynów społecznych. Na drugim miejscu stoi zwykła pomoc sąsiedzka, szacunek
i kultura współżycia społecznego.

Ogólnie mówiąc, poza tymi większymi działaniami, praca sołtysa wiąże się też z codziennymi mniejszymi zadaniami takimi jak np. nadzorowanie pracowników interwencyjnych zatrudnionych w ramach robót publicznych lub skazanych wyrokiem sądowym do prac społecznych. Przygotowywanie harmonogramów, rozliczanie kart pracy oraz inna praca administracyjna związana z dokumentami, planem finansowym, fakturami, podatkami itp.

Co udało się zrobić w minionej kadencji?

W ostatniej kadencji, czyli w latach 2014-2018, udało nam się powiększyć świetlicę wiejską
o sąsiedni lokal. To był dla mnie ważny cel. Salka wiejska, jaką mieliśmy do tej pory, nie spełniała warunków, by nosić miano świetlicy wiejskiej. W ramach realizacji funduszu sołeckiego zrobiliśmy projekt zmiany sposobu użytkowania pomieszczeń po byłym lokalu. Udało nam się także wstawić nowe okna.

Uważam, że świetlica wiejska jest bardzo potrzebna. To miejsce, w którym mieszkańcy mogą spotkać się. W świetlicy organizowane są różne wydarzenia i uroczystości, jak Dzień Dziecka, Dzień Matki, Dzień Kobiet czy Sylwester. Mamy wiele pamiątkowych zdjęć z tych uroczystości, które zdobią ściany naszej świetlicy.
To pomieszczenie służy wszelakim spotkaniom, jak np. szkolenia rolników, ale także jako schronienie dzieciom codziennie oczekującym na autokar szkolny.
W 2014 roku odbyły się tam m.in. trzydniowe warsztaty wikliniarskie zorganizowane wspólnie
z wolontariuszami Stowarzyszenia „Dolina Gubra”.
Jednak do ważniejszych zadań zaliczam opracowanie projektu zagospodarowania terenu placu wiejskiego wraz z budową nowej altany wiejskiej oraz wyposażeniem jej w stoły i ławki.

Na stałe wpisała się do naszego kalendarza „Biesiada w Kałwągach” oraz dożynki wiejskie. Od wielu lat spotykamy się na placu wiejskim z mieszkańcami oraz gościmy naszych sąsiadów
i znajomych. Dbamy o to miejsce poprzez nasadzenia trwałej zieleni, budowę grilla, itp.
Ponadto wykonaliśmy ścinkę poboczy przy drodze gminnej ze wsi Kałwągi do skrzyżowania
z drogą powiatową Sątoczno-Studzieniec oraz pogłębiliśmy i odmuliliśmy większość rowów. Zostały wkopane nowe przepusty wjazdowe na pola przy drodze brukowej w kierunku koloni tzw. „pod lasem”.
Sukcesywnie staramy się wykonywać prace związane z wycinką krzaków i zarośli przy naszych drogach.

W ramach środków funduszu sołeckiego co roku staramy się uzupełniać kruszywem wszystkie drogi gruntowe, na tyle, na ile nas stać. Uważam jednak, że prace tego typu powinny być wykonane nie przez sołtysa i mieszkańców, a przez Urząd. W mojej ocenie nasze sołectwo w tej kwestii jest opuszczone przez lokalne władze. Inne sołectwa przeznaczają swoje fundusze na rozrywki i granty, a my kopiemy rowy i budujemy przepusty oraz naprawiamy drogi gruntowe,
a imprezy integracyjne i inne spotkania społeczności wiejskiej organizujemy z „własnym koszyczkiem”.

6 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here